niedziela
po drodze jakaś pani w okolicach Piotrowic postanowiła zajechać mi rowerem drogę, skończyło się na 2 glebach, rozbitym syropie wiśniowym (niezły patent, przez chwile wyglądało jakby się krew lała) i kilku niecenzuralnych słowach.
Dane wycieczki:
| Km: | 56.46 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:57 | km/h: | 28.95 |
| Pr. maks.: | 49.60 | Temperatura: | 10.0 | HRmax: | (%) | HRavg | (%) |
| Kalorie: | 1590kcal | Podjazdy: | 170m | Rower: | Kros | ||
Komentarze
Heloł mastier! Masz jakąś czarną serię. Rozbijasz babom syropy, potrącasz zabłąkane baby, łapiesz gumy i wycinasz figury. Martwię się o kolegę ba jak tak dalej będzie to ja nie wiem co to będzie...
;) Have a nice day
have a nice
have a nice day
heve a nice
daaaaaay
jak śpiewała kiedyś jedna Kaśka :D marcin0604 - 09:03 poniedziałek, 10 października 2011 | linkuj
;) Have a nice day
have a nice
have a nice day
heve a nice
daaaaaay
jak śpiewała kiedyś jedna Kaśka :D marcin0604 - 09:03 poniedziałek, 10 października 2011 | linkuj
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!






